Kupując żywność na platformach handlu elektronicznego, wielu konsumentów zauważa, że niektóre sklepy oferują szeroką gamę produktów, ale nigdzie nie można znaleźć pełnych informacji na temat list składników żywności. Albo celowo ukrywać listę składników na opakowaniu żywności, albo naklejać listę składników na wnętrze pudełka z pianki ekspresowej, albo podawać ją lub nie podawać tylko wtedy, gdy kupujący o to z własnej inicjatywy poprosi... Takie zatajenie jest jak „otwarcie zaślepki”, co powoduje, że konsumenci czują się nieswojo.
Skład i lista składników na opakowaniach żywności stanowią dla konsumentów ważną podstawę do zrozumienia informacji o wartościach odżywczych żywności i podejmowania decyzji o zakupie, a etykietowanie jest również wymagane na mocy przepisów ustawowych i wykonawczych. Zgodnie z Ustawą o bezpieczeństwie żywności, opakowania do żywności opakowanej powinny posiadać etykiety zawierające informację o składzie lub wykazie składników. Zarówno sprzedaż żywności online, jak i offline musi być zgodna z powyższymi przepisami.
Niektóre internetowe listy składników żywności są „ukryte” albo poprzez ukrywanie niekorzystnych informacji, takich jak nadmierna ilość dodatków do żywności i niezrównoważona zawartość składników odżywczych, albo przez niechęć do ponoszenia kosztów kontroli i kalibracji składników żywności. Stworzyło to nowe punkty ryzyka dla bezpieczeństwa żywności i nie należy lekceważyć szkód.
Lista składników, data produkcji, termin przydatności do spożycia i inne informacje mogą wydawać się nieistotne, ale mają znaczący wpływ na zamiar zakupu. Gdy konsumenci odkryją niedokładne informacje, często prowadzi to do sporów. Z opublikowanej przez Naczelny Sąd Ludowy „Charakterystyka i tendencje w sporach dotyczących umów dotyczących zakupów online” wynika, że od stycznia 2017 r. do czerwca 2020 r. spory dotyczące żywności stanowiły 45,65% spraw spornych dotyczących umów zakupów online, a 21,65% sporów wynikało z brak niezbędnego oznakowania towarów. Przyspieszenie doskonalenia środków regulacyjnych dotyczących nowych formatów i modeli biznesowych, skupienie się na ochronie praw konsumentów do informacji, sprawiedliwego handlu i wyboru, aby stworzyć dla konsumentów bardziej uspokajające i wygodne środowisko konsumpcji.
Wraz z pojawieniem się nowych metod marketingowych, takich jak krótkie filmy i transmisja na żywo, niektórych konsumentów przyciągają rabaty lub inne sztuczki, dzięki którym łatwiej im „mniej zwracać uwagę” na informacje, takie jak lista składników. Organy regulacyjne rynku powinny jednak „rozglądać się bardziej”. Niezależnie od tego, jak zmieniają się kanały sprzedaży, nadzoru nad bezpieczeństwem żywności nie można rozluźnić. Powinniśmy zwiększyć intensywność wyrywkowych kontroli, szybko badać i karać naruszenia, zwiększać koszty nielegalnej działalności dla przedsiębiorców i regulować ich zachowanie. Odpowiedzialność za nadzór spoczywa nie tylko na organach ścigania, ale także na platformach sprzedażowych. Dostęp do żywności sprzedawanej w handlu elektronicznym, momentach WeChat i udostępnianiu krótkich filmów wideo jest utrudniony w ramach regularnych inspekcji bezpieczeństwa żywności. Odpowiednie platformy muszą ustanowić skuteczne mechanizmy nadzoru i identyfikowalności, aby zapewnić identyfikowalność źródeł i miejsc przeznaczenia sprzedawanych produktów. Jeśli wprowadzone zostaną regulacje, działanie zgodne z przepisami stanie się świadomym wyborem większości przedsiębiorstw.

